Kręgi kamienne w Węsiorach

(woj. pomorskie)

Węsiory to niewielka miejscowość położona w gminie Sulęczyno, będąca prastarą osadą pomorską, a ongiś także zaściankiem szlacheckim.

Około 2 km od tej właśnie wsi, na przełomie lat 50tych i 60tych, odkryto 4 kamienne kręgi i 20 kurhanów. Cmentarzysko znajduje się u północno-zachodniego krańca jeziora Długiego. Według kaszubskich legend ta nietypowa nekropolia została zbudowana przez mitycznych przybyszów z północy – Stolemów. W tym miejscu odbywały się narady i sądy. Decyzje, które tam podjęto dokumentowano ustawionymi kamieniami. Bardziej wiarygodne źródła archeologiczne podają, że kamienie to ślad pozostawiony przez Gotów, przebywający w tym czasie na tych terenach germański lud. Przybyli oni ze Skandynawii, zaś ich pobyt na Pomorzu datuje się na okres

I - III wieku n.e. 31317655802268992125.jpgNa przełomie er Goci wyruszają z terenów dzisiejszej Skandynawii oraz bałtyckich wysp Olandia i Gotlandia na południe. Jak mogła wyglądać owa wędrówka ludów? Sześć wieków później gocki kronikarz Jordanes w dziele „Getica” opowiada: „Właśnie z owej wyspy Skandza, jak gdyby z kuźni plemion, lub raczej jakby z łona rodzącego plemiona, według podania wywędrowali niegdyś Goci z królem swoim imieniem Berig. Gdy tylko zeszli z okrętów i postawili stopę na ziemi, nadali jej swoją nazwę. Do dziś, jak się twierdzi, nosi ona nazwę Gothiskandza” (przekład Jerzy Strzelczyk, cyt. za „Goci – rzeczywistość i legenda”, Warszawa 1984).Gothiskandza to najpewniej dzisiejsze Pomorze. Goci mieszkają tam przez jakieś 250 lat. Zakładają osady, obsiewają pola, trudnią się hodowlą zwierząt i rzemiosłem. Tworzą kulturę, która po wiekach zyska miano wielbarskiej. Potem ruszają dalej na południe.

W III - IV wieku skierowali się w stronę Morza Czarnego opuszczając obszar Pojezierza Kaszubskiego.

Pozostawiają po sobie cmentarzyska – w okolicach dzisiejszych Węsior, Brąchówka, Grzybicy, Odry, który na długie wieki popadają w zapomnienie.

Ta nietypowa nekropolia składa się z dwóch elementów – kurhanów oraz kręgów kamiennych. Pierwsze z nich to kopce usypane z ziemi i mniejszych kamieni, pod którymi składano pochówki. Kręgi to innego rodzaju konstrukcje. Składają się z głazów nieregularnych słupów,które pionowo ustawione, były miejscem gdzie obradowała starszyzna plemienna.W sumie jest ich 20. Średnica największego sięga 16 metrów. W kompleksie archeolodzy odkryli grubo ponad sto grobów ciałopalnych oraz szkieletowych, a w nich doskonale zachowane ozdoby i biżuterię. Najciekawsze są jednak kręgi.
Zostały ułożone z kamiennych stel, czyli prostokątnych płyt wysokich nawet na półtora metra. Obwód najbardziej okazałego wynosi 26 metrów. Do dziś w dobrym stanie zachowały się trzy, czwarty został częściowo zniszczony.

Wiek obiektu szacowany jest na ok. 4 tys. lat, czyli powstał on mniej więcej w tym samym okresie co słynny na cały świat Stonehenge. Powstanie kurhanów (mogił ze stożkowym nasypem ziemnym lub kamiennym, mieszczących jeden lub więcej grobów) datowane jest na I-III stulecie naszej ery. W okolicy znajduje się także ok. 140 grobów, których istnienie odkryli archeolodzy.W sąsiedztwie kamiennych kręgów natrafiono także na ślady ludności z epoki brązu, wczesnego żelaza i średniowiecza.

Tajemnica miejsca wiąże się nie tylko z historią. To miejsce magiczne. Wiele razy obserwowano tu zjawiska nadprzyrodzone związane z UFO, a także interesujące układy gwiazd, tzw. zbieg wszystkich gwiazd nad kręgami. Wielu jest przekonanych, że miejsce nasycone jest specjalną energią. Wpływa ona kojąco na żywe istoty, odsuwając od nich chaos, przywracając spokój i harmonię. Według młodszych turystów przebywanie w kamiennym kręgu uśmierza ból głowy związany z nadmierną dawką alkoholu.

Kręgi mają jeszcze jedną, przyrodniczą wartość. Na terenie rezerwatu zidentyfikowano ponad 30 gatunków porostów. Co istotne aż 13 z nich niezmiernie rzadko występuje w północnej Polsce, ponieważ są gatunkami typowo górskimi.
Kamienne kompleksy zainteresowały naukowców pod koniec XIX wieku. Wówczas to w okolice wsi Odry dotarł znany niemiecki archeolog Abraham Lissauer.

W Węsiorach prace archeologiczne na dobre ruszyły dopiero w latach 50. ubiegłego wieku. Naukowcy przebadali kolejne elementy cmentarzyska. Do dziś jednak przynajmniej kilka pytań z nim związanych nie doczekało się jednoznacznych odpowiedzi.

Najwięcej teorii i przypuszczeń narosło wokół kamiennych kręgów. Początkowo naukowcy sądzili, że stanowią one rodzaj nagrobków. Hipotezę tę podważył jednak znawca kultury wielbarskiej prof. Ryszard Wołągiewicz. Przeanalizował on wyniki dotychczasowych badań, a także skandynawskie podania oraz legendy i doszedł do wniosku, że kręgi były miejscami zebrań plemiennej starszyzny. Tam właśnie, niejako pod opieką zmarłych przodków, zapadały decyzje dotyczące przyszłości wspólnoty, a także odbywały się sądy.

W Skandynawii podobne budowle nosiły nazwę „dommaringar”, co przetłumaczyć można jako kręgi sędziowskie. Na tym jednak nie koniec. Według niektórych teorii kamienne kręgi miały być wykorzystywane jako obserwatoria astronomiczne, dzięki którym wyznaczano czas siewu i zbiorów.

Dalej są już tylko hipotezy balansujące gdzieś na granicy prawdopodobnego i niemożliwego do zweryfikowania, zapuszczające się w obszar, gdzie nauka przenika się z czymś, co jedni nazwaliby paranauką, zaś inni po prostu fantazją.

- Kręgi? To miejsce mocy emitujące tajemniczą energię – Eugeniusz Leciej nie ma wątpliwości. Pradawnymi kompleksami interesuje się od 16 lat, stoi na czele założonego w Gdyni Stowarzyszenia Badań Kamiennych Kręgów.
Moc, o której mówi ma przywracać równowagę pól energetycznych, a co za tym idzie wpływać kojąco na zmęczony organizm, na skołatany codzienną gonitwą system nerwowy, krótko mówiąc – leczyć.

- Nic pan nie poczuł? Nie szkodzi. Nie każdy czuje. Ale pana organizm pewnie i tak zareagował – przekonuje Leciej. Niektórzy ludzie wchodząc do kręgów odczuwali ponoć przeszywające ciało mrowienie. Wiara w ożywczą moc budowli na wielu działa niczym magnes.

Pośród kurhanów i kamiennych kręgów można się natknąć na ludzi, którzy stoją w milczeniu, z zamkniętymi oczami i czekają na przypływ mocy. Tymczasem, jak przekonuje Leciej, to nie tylko kwestia wiary. – Promieniowanie to fakt. Można je zmierzyć choćby licznikiem Geigera, czy miernikiem pól magnetycznych – podkreśla.

Leciej skłania się ku teorii, że kręgi były obserwatorium astronomicznym. Wątpi jednak, by zbudowali je Goci. – Podobnych budowli nie ma na południu Europy, a przecież także tam Goci dotarli – tłumaczy. Według niego kamienne kręgi były w Węsiorach już wcześniej. I tu można rzucić na szalę argument naukowy.

– Kilka lat temu była u nas poświęcona kręgom konferencja. Jeden z jej uczestników dowodził, że porosty na kamieniach mają jakieś cztery tysiące lat. I na to właśnie powołują się zwolennicy teorii o starszym rodowodzie budowli – wspomina Ireneusz Korda z Gminnego Ośrodka Kultury w Sulęczynie (gmina, w której położone są Węsiory).

Jeśli więc nie Goci, to kto? Jedna z kaszubskich legend budowę kręgów przypisuje stolemom, mitycznym olbrzymom, które miały zamieszkiwać te ziemie.
Leciej: – Legend nie należy lekceważyć. Kiedyś jeden z mieszkańców Kaszub opowiadał mi, jak to służąc w wojsku wraz z kolegą pełnił służbę patrolową. W pewnym momencie zarwała się pod nimi ziemia i wpadli do czegoś, co przypominało grobowiec. Miały się w nim znajdować potężne szkielety. Było to w latach 50. Żołnierzom nakazano milczeć, wysłano ich na urlop. Potem o wydarzeniu nikt już nie wspominał.

Od opowieści o stolemach już tylko krok do teorii szwajcarskiego pisarza Ericha von Dänikena. Od lat przekonuje on, że za rozkwitem starożytnych cywilizacji stali kosmici. W jednej ze swoich książek von Däniken wspomina o Węsiorach. Według niego kamienne kręgi to pozostałość lądowiska statków kosmicznych.

To, że nie do końca wiadomo, czym były kręgi, stanowi ich wielką zaletę – uważa Tomasz Jakubowski, prezes Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Węsiory.
- Aura tajemnicy przyciąga turystów – dodaje. Skwapliwie korzystają z tego choćby okoliczne pensjonaty i hotele, które na swoich stronach wspominają o kompleksie, jako jednej z miejscowych atrakcji.

– Nasze stowarzyszenie stara się popularyzować historię regionu, w tym oczywiście kręgów wśród mieszkańców. W tym celu zorganizowaliśmy cykl zajęć edukacyjnych dla dzieci – tłumaczy Jakubowski.

Kompleks w Węsiorach można odwiedzić chociażby przy okazji podróży nad morze. Jest on położony nieopodal drogi wojewódzkiej
nr 228, pomiędzy Kartuzami a Bytowem. Zalicza się do Szlaku Kamiennych Kręgów, który łączy podobne budowle znajdujące się na Pomorzu.

Powrót